Wydrukuj tę stronę

Pionierskie czasy Szumu z Nieba

,,Szum z Nieba” powstał bezpośrednio po spotkaniu z o. Raniero Cantalamessą OMF Cap. Mówił on o doświadczeniu Pięćdziesiątnicy w zestawieniu z doświadczeniem wieży Babel, czyli o dziele powstającym z myśli człowieka i dziele powstającym z myśli Boga. Pięćdziesiątnica miała być dziełem powstającym z myśli Boga – wspomina o. Mariusz Bigiel SJ, jeden z „ojców założycieli” czasopisma.

 

– Ja, ks. Grzegorz Cyran (wówczas kleryk Gorzowskiego Seminarium Duchownego) i o. Józef Kozłowski SJ stanowiliśmy komitet założycielski ,,Szumu z Nieba” – opowiada o. Mariusz. – Poprosiliśmy więc o słowo i natchnienie, a o. Raniero pomodlił się i powiedział, że ,,Szum z Nieba’’ podobny będzie do wiatru rozsiewającego nasiona Dobrej Nowiny po świecie. Towarzyszyło nam wówczas przekonanie, że nie może to być czasopismo ogólnochrześcijańskie czy ogólnohumanistyczne, tylko wyraźnie kładące akcent na doświadczenie Pięćdziesiątnicy, co – jak czas pokazał – było dobrym wyborem. Artykuły powstawały z inicjatywy poszczególnych redaktorów, a o. Józef zawsze dbał o to, żeby pismo opisywało wydarzenia historiozbawcze, żeby nie teoretyzowało. Tak więc charakterystycznym zadaniem ,,Szumu z Nieba’’ była rola świadka wydarzeń.

 

Ojciec Andrzej Batorski SJ, który wiele się napracował, aby czasopismo Odnowy wyszło z powijaków, przyznaje, że według niego ,,Szum z Nieba” ciągle przeżywa swą młodość i wytrwale podąża na drodze duchowego rozwoju. Dlatego bardziej niż o wspomnieniach trzeba by mówić – używając języka Biblii – o początkach:
– Pamiętam ten dzień, w którym o. Józef Kozłowski i o. Mariusz Bigiel przedstawili mi projekt wydawania pisma dla wspólnot charyzmatycznych w Polsce. Pomysł ten wydał mi się szalony i nierealny. Przede wszystkim dlatego, że – oprócz tytułu ,,Szum z Nieba’’ i ogólnego zarysu pisma – nie mieliśmy nic: ani  gotowych materiałów, ani jakiegoś zaplecza, ani grupy osób chętnych do współpracy. I choć miałem już skromne doświadczenie w przygotowywaniu do druku różnych biuletynów czy zakonnych czasopism, byłem raczej powściągliwy – wyznaje o. Andrzej. Z drugiej jednak strony: – Pomysł ten wydał mi się rzeczywiście natchniony i to nie dlatego, że zaczynaliśmy od zera, ale ponieważ był owocem osobistego spotkania z Panem wielu osób. I owego dnia także ja poczułem prawdziwy powiew szumu z nieba.

 

O. Andrzej pamięta jak za pomocą nożyczek i kleju składał do druku, a potem odbijał na ksero pierwsze numery pisma, jak szukał współpracowników, nawiązywał kontakty. Wspomina ten czas z wielką wdzięcznością, bo widział jak ,,Szum z Nieba’’ rozwijał się wraz z doświadczeniem wiary osób go tworzących. Co więcej, siostry i bracia ze wspólnot, tak z Łodzi, jak i z innych miejscowości, z życzliwością przyjmowali każdy wydawany numer – dlatego, że na zadrukowanych stronach odnajdywali cząstkę swojego życia, a świadectwa innych osób pomagały im duchowo wzrastać.

–  Gdy pokazałem kolejny numer jednemu z moich współbraci – wspomina o. Andrzej – on z zainteresowaniem je przejrzał, a na koniec powiedział, że bardzo mu się podoba, tylko tytuł jest mało marketingowy: nie wpada w ucho, źle brzmi i jest za długi. Wtedy właśnie nabrałem ostatecznie przekonania, że nie tylko zawartość pisma, ale i tytuł: ,,Szum z Nieba’’ wyrażają Bożą myśl, która była na początku – aby wydawać pismo, które stanie się platformą dzielenia się i zapraszania innych do wspólnego przeżywania wiary i Pięćdziesiątnicy.

 

W tym kontekście słowa ś.p. o. Józefa Kozłowskiego SJ brzmią jak testament: – ,,Szum z Nieba’’ na teraz i na przyszłość łączy się z wiosną Kościoła, z nieustannym udzielaniem się Ducha Świętego, z nieustannie trwającą Pięćdziesiątnicą. Niesie w sobie życie, którego Duch Święty udziela każdemu, kto łaknie i pragnie – życie, które on sam ożywia. Poprzez doświadczenie Pięćdziesiątnicy chcemy wszędzie tam, gdzie dociera ,,Szum z Nieba’’– powiedzieć: Zmartwychwstał Pan! Przeminęła trwoga. Jezus Żyje! Ten, który umarł na drzewie krzyża, zmartwychwstał i my jesteśmy tego świadkami.

 

Opracowanie tekstu na podstawie Szumu z Nieba nr 50 : Beata Szymczak-Zienczyk

 

 

Szum z Nieba nr 100/2010

 

Dział: Szum z Nieba
Ostatnio zmieniany piątek, 31 sierpień 2018 10:38
Oceń ten artykuł
(0 głosów)