Wydrukuj tę stronę

TAK, które zmieniło świat

Rozważając fragment Ewangelii (Łk 1, 26-45), zdałam sobie sprawę, że działanie Boga w życiu człowieka od tysięcy lat się nie zmienia. Bóg jest wierny danemu Słowu i obietnicy, które ma wobec każdego z nas. I naprawdę nie ma On względu na osoby. Czy będzie to wybrana przed wiekami Maryja, Ty czy ja – Stwórca przychodzi do naszego serca tak samo. Bóg szanuje wolność, którą mi dał. Wolność, którą dał każdemu z nas – bez wyjątku.

Doświadczyłam już niejednokrotnie, że On – mój Stwórca i jedyny Pan – nie zrobi w moim życiu nic, jeśli nie powiem Mu: „Fiat. Tak, Panie, ja chcę!”. Jest to dla mnie niepojęte. Pociąga mnie w ten sposób ku sobie. Ten, który wszystko może i nie jest niczym ograniczony – chce zależeć od mojego „tak”, ponieważ tak bardzo mnie, jak i każdego z nas, kocha.

Bóg potrzebuje zgody człowieka, by mógł w jego życiu działać. Potrzebuje mojego: „Bądź wola Twoja”. Czy da się to tak naprawdę do końca zrozumieć? Jego Miłość jest naprawdę szalona.

 

Maryja była zasłuchana w Boże Słowo. Wypełniając miłosną prośbę samego Boga: „Słuchaj, Izraelu…”, mogła usłyszeć słowa Bożego zwiastowania. Były one istotą Jej życia, zapowiedzią tego, do czego Bóg Ją przeznaczył i wybrał. Nakreślały jednocześnie niełatwą dla Niej drogę. Drogę po ludzku pełną niezrozumienia, niepewności, obawy – „Jakże się to stanie”? Obietnica Boga spełniła się, bo Maryja uwierzyła w to, co usłyszała. „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” – odpowie Posłańcowi Bożemu. Niezwykła lekcja pokory i wrażliwości na głos Ducha Świętego.

 

Chcąc być w bliskiej relacji z Bogiem, nie można tylko sporadycznie oddawać Mu serca, czasu i swojej woli. To tak, jakby powiedzieć człowiekowi, który jest zakochany w drugiej osobie, żeby przestał o niej myśleć, nie rozmawiał z nią przez tydzień lub choćby jeden dzień, nie patrzył z tęsknotą w oczy, czy z bijącym sercem nie odczytywał przychodzącego sms-a lub e-maila. A dlaczego mnie z tego miłosnego spotkania z Bogiem tak łatwo przychodzi rezygnować? Co powoduje, że nie biegnę na spotkanie z Nim i nie „siadam u Jego nóg”? (por. Łk 10, 39).

 

Zobaczyłam w swym życiu sytuacje, w których byłam bardzo szczęśliwa. Zaczęłam zastanawiać się, co je łączyło? Wszystkim towarzyszyła czystość serca – a co za tym idzie – wewnętrzna, niczym niedająca się przytłumić radość!

Zrozumiałam, że tak niewiele potrzeba, by być prawdziwie szczęśliwym i móc patrzeć w Oblicze Boga – „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”(Mt 5, 8). Maryja przyjęła czystym sercem Słowo, które stało się Ciałem. Dla mnie jest Ona najbardziej szaloną Kobietą świata – wzorem w kroczeniu za Chrystusem. Pozwoliła Bogu, aby działał w Jej życiu. Zachwyca mnie to, jak Bóg obdarza każdego z nas większym szacunkiem i zaufaniem niż my samych siebie. Jest to Jego „charakterystyczny” sposób postępowania wobec umiłowanego stworzenia. W czasie zwiastowania Maryja uwierzyła, że obietnica Boga spełni się i dlatego dostąpiła szczególnego błogosławieństwa. Choć przekazane przez anioła słowo burzyło całe Jej dotychczasowe życie, właściwie powodowało rezygnację ze wszystkich wcześniejszych pragnień, planów i marzeń o typowo ludzkiej miłości małżeńskiej, to Maryja powiedziała „FIAT”. Było to „TAK” na plan, który miał dla Niej Bóg. To jedno Słowo zmieniło świat!

 

Co Maryja musiała przeżywać? Na pewno nie było Jej łatwo. Z późniejszych relacji Ewangelistów wiemy, że niewiele mówi, ale rozważa wszystko w swoim sercu. Nieraz jeszcze Symeonowy „miecz boleści” przeniknie Jej duszę. Ale nie tylko to skupiło moją uwagę. Zobaczyłam przede wszystkim, że była w poselstwie Archanioła Gabriela prośba samego Stwórcy, który kieruje się do swego stworzenia. Prosi tym samym o zgodę na to, aby mógł wypełnić swój plan i zamysł. Bóg prosi człowieka! To niesamowite.

 

Czy którykolwiek szef będzie prosił o coś swego podwładnego? Czy zaufa mu na tyle, by dać wolność działania? Jeśli nawet to się zdarzy, to przy najbliższej okazji i tak da mu odczuć, kto tu rządzi. Nie tak postępuje z nami Bóg.

On przecież wie, jaka będzie odpowiedź ukochanej i wybranej przez Niego Kobiety. Jednak szanuje Jej wolność – nie podejmuje działania bez Jej zgody. Nie chce pozbawić Jej wolności, mimo że Jego władza nad Dziewicą z Nazaretu jest nieograniczona, podobnie zresztą jak nad każdym innym stworzeniem. Bóg posiada pełną wiedzę i poznanie co do swego stworzenia, których nie ma żaden człowiek na ziemi. On wiedział, jaka będzie odpowiedź Maryi. A mimo to… zapytał.

 

Chcę w swym życiu, patrząc na Pełną Łaski, każdego dnia zgadzać się na Boży plan. Doświadczam, że FIAT wypowiadane Bogu w pełnej wolności, czystym sercem, bez lęku czyni mnie prawdziwie szczęśliwą. Jest tylko jeden warunek, abym to mogła osiągnąć – zasłuchać się w Jego Słowo, by móc prawdziwie usłyszeć: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”! (Łk 1, 45).

 

 

 

Szum z Nieba nr 98/2010

 

 

 

Jak żyć z Maryją na co dzień i jak współpracować z Duchem Świętym nauczysz się czytając książkę o. Józefa Kozłowskiego SJ, pt. "Z Maryją w życie w Duchu Świętym".

Więcej - kliknij tutaj.

 

 

 

 

 

 

 

{youtube}-qIhcZk8dJY{/youtube}

Dział: Jesteś piękna
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 16 wrzesień 2019 10:36
Oceń ten artykuł
(0 głosów)